Nic co ślubne nie jest mi obce

Grzechy główne Panny Młodej

Sezon weselny w pełni,  a w sieci pojawiają się poradniki dla przyszłych Panien Młodych. Z takich ‘fachowych porad’ dziewczyna dowiaduje się, aby:

  • nie przesadzała z mocnym makijażem na ślub

Żaden problem.  Z makijażem ślubnym Młode Panny żegnają się już przy przysiędze „że Cię do końca…”, a resztki wycałowuje pod kościołem parada dziesiątek i setek gości weselnych

  • nie nadużywała lakieru do włosów i solarium

Jakie to odkrywcze!

  • nie przyklejała brokatowych tipsów na paznokciach

A niech sobie przykleja jak jej się podoba!

  • ubrała na ten dzień klasyczną suknię, aby za kilka lat nie musiała się wstydzić swojego wyboru

Serio? Moda to znak czasów i choć przeminęła, to pamięć i emocje, że tego dnia Panna Młoda była najmodniejsza i najpiękniejsza pozostają.

  • nie zaliczyła zgona

Oczywista oczywistość, chociaż przyjmuję wyjątki,  jeśli szybko chce się zapomnieć o tym, że się wzięło ślub.

Wszystko to BZDURY i lanie wody, żeby tylko dobrze się klikało.

Oto prawdziwe 9 grzechów głównych Panny Młodej: 

1. Ślub w ciąży

Najcięższy z grzechów. Napisałam o nim osobny artykuł tutaj: Nie z brzuchem do ołtarza!

2. Suknia z trenem

Z popełnienia tego grzechu Panny Młode zdają sobie sprawę już gdzieś w okolicach 22:00. Wtedy impreza jest już całkiem rozkręcona, orkiestra gra coraz szybsze kawałki, a wujkowie, zachęceni odpowiednią dawką weselnej wódeczki, coraz chętniej proszą Młodą do tańca. W tym czasie już trzeci raz odpada guziczek pełniący funkcję podtrzymywania trenu. Liczne próby z igłą i nitką kończą się fiaskiem wraz z kolejnym rock’n’roll’em w głośnikach.

Co wtedy robi Młoda?

Najpierw stara się przytrzymywać tren w ręce, ale widzi, że tak się nie da tańczyć. Owija sobie zatem tren wokół ręki. Przeszkadza to zarówno jej jak i osobie, z którą tańczy, ogranicza jej ruchy i nie chcę nawet wspominać jak to wygląda.

Grzechy główne Panny Młodej

Albo wspomnę!

Jakby owinęła się workiem. Suknia całkiem traci swój kształt (czy ja już wspominałam, że taki tren zahaczony o nieszczęsny guziczek również deformuje suknię przez co traci ona na lekkości?) Młoda krępuje się tańczyć i do końca wesela marzy tylko o tym, żeby ją ściągnąć.

Suknia z trenem przydaje się i wygląda ładnie tylko przez 20 sekund – kiedy podchodzisz do ołtarza. Potem jej funkcja się kończy, a przecież ślub to dopiero początek całej imprezy, na której od początku do końca chcemy się czuć dobrze, wygodnie i wyglądać idealnie.

3. Układ taneczny

Miało być w kilku zdaniach, a też wyszedł osobny post: Układ taneczny na pierwszy taniec, czyli jak skomplikować sobie życie

4. Nieodpowiednia świadkowa

Czyli taka, która woli być miła i uprzejma niż powiedzieć Ci ‘ej, źle w tym wyglądasz’.

Taka, która nie powie Ci dyskretnie, żebyś poszła przypudrować nos w łazience, albo że rozmazała Ci się szminka na zębach, bo jej nie wypada.

Taka, która nie włoży Twoich wystających szluwek z sukienki, nie zawiąże Ci kokardek i ma w nosie, że zaplątałaś się w swój własny welon.

Taka, która nie lubi tańczyć, śmiać się i zabawiać gości.

Taka, która idzie spać o 2h w nocy bo jest zmęczona albo pijana.

Świadkowa pełni bardzo ważną funkcję. Niech będzie człowiekiem orkiestrą i aniołem stróżem w jednym.

5. Sesja w dniu ślubu

Na szczęście coraz rzadkiej praktykowana. Nic tak nie rozwala wesela jak fotograf, który zabiera parę młodą na 2-godzinną sesję w dniu ślubu. Powinno się tego unikać chociażby ze względu na szacunek do gości weselnych, którzy w tym czasie po prostu czekają. Młodym ucieka zabawa, kuchni nie wypada wydawać posiłków omijając parę młodą, a zespołowi weselnemu ciężko jest wyciągnąć gości na parkiet. Tylko fotograf zyskuje wtedy na czasie, a przecież to nie o to chodzi.

Co innego jak sesja odbywa się w pobliżu domu weselnego, biorą w niej udział również goście i nie trwa dłużej niż pół godziny.

6. Ingerowanie w repertuar

Przecież para młoda bierze ślub co miesiąc i wie co, jak i kiedy grać, żeby było dobrze. Najlepsze są takie pary, które przychodzą i mówią, że nie chcą disco polo na swoim weselu. Ja rozumiem, że nie puszczasz sobie Boysów na dobranoc, nie kupujesz płyt Zenka Martyniuka (‘kupujesz płyt’ lol) i nie słuchasz w radiu Jesteś szalona, ale dobre polskie wesele – nie oszukujmy się – nie obejdzie się bez disco polo. Nawet jeśli para stanowczo zabroni jego grania to i tak przyjdzie taki wujek Mieczysław albo ciocia Grażyna i będzie albo grzecznie prosić o jakiegoś hita, albo mniej grzecznie będzie miała pretensje, że tego nie gramy i w ogóle jesteśmy źli i niedobrzy.

Wiadomo, że wesele robi się dla siebie a nie dla gości (taa, akurat), ale jednak chcesz, żeby goście bawili się jak najdłużej i dobrze wspominali ten dzień to jednak warto zaufać zespołowi muzycznemu. Jeśli band utrzymuje się na rynku tak długo, ma wypełniony sezon od kwietnia do października to radzę zaufać i się nie wtrącać, bo prawdopodobnie zna się na swojej robocie. Wie przy czym najczęściej bawią się ludzie i jednak jest w stanie wyciągnąć tych gości na parkiet nie tylko muzyką disco polo.

7. Zbyt dużo atrakcji.

Miło jeśli Młodzi dbają o to, żeby ich wesele było niezapomniane, żeby goście świetnie się bawili. Problem w tym, że takie atrakcje potrafią być uciążliwe nie tylko dla Pary Młodej (załatwianie, poświęcanie czasu, płacenie za to), ale również dla zespołu weselnego i samych gości. Młodym wydaje się, że jeśli przeczytają w internecie o jakichś weselnych atrakcjach, zabawach, scenkach, układach tanecznych to w rzeczywistości będzie to równie fajne i śmieszne.
Otóż nie. Robi się wtedy dużo chaosu.

Za bawienie się w dodatkowe atrakcie dla gości zabieraj się wtedy kiedy:
a) masz ogromne wyczucie i poczucie humoru
b) masz gadane i wiesz jak zabawiać gości (to jest podchwytliwe – po 22:00 i wódce prawie każdy tak myśli)
c) potrafisz obsługiwać się mikrofonem.

W przeciwnym wypadku, serio, nie warto.

8. Młodzi się nie bawią

Ja rozumiem, że niewygodne buty, ciężka sukienka, przygotowania od 6 rano, stres i zmęczenie. Ale to czy Para Młoda będzie obecna na parkiecie, decyduje w bardzo dużej mierze o jakości wesela. Goście o wiele chętniej bawią się z Młodymi. Zespół weselny  jest w stanie o wiele lepiej animować imprezę. Powtarzamy to wszystkim parom podczas podpisywania umowy.

Grzechy główne Panny Młodej

9. Młodzi nie okazują sobie uczuć

O rany! Na ilu ja weselach byłam i Młodzi wyglądali jakby brali ślub za karę, nie jestem w stanie zliczyć. Już prędzej zliczę te, na których Młodzi faktycznie się sobą cieszyli.
Na ilu ja byłam, na których ciężko było zmusić Parę Młodą do zareagowania na ‘gorzko! gorzko!’.
Ile było takich, na których Pan Młody zmywał się nagle z wesela, a Panna Młoda sama żegnała się z gośćmi o 4 rano.
Błagam, niech mi nawet nikt nie spróbuje teraz zarzucać, że to przecież nie jest wina Panny Młodej. To ona sobie wzięła kogoś takiego za męża.

Nie polecam,

Gosia Filiczkowska.

P. S. Gdybym o czymś zapomniała, daj znać w komentarzu.

Jeśli podobał Ci się mój tekst, bardzo się cieszę! A bedę skakać z radości i tupać nóżkami, jeśli polubisz lub udostępnisz go na Facebooku 🙂
Facebook
Pinterest
Pinterest

You Might Also Like