O mnie

Miałam zostać stewardessą, lecz moje 160 centymetrów wzrostu skutecznie sprowadzało mnie na ziemię. Tu też jest fajnie, chociaż mieszkam w Warszawie. Zarobione na śpiewaniu pieniądze wydaję na podróże. Znajomi zamiast ‘co tam’ pytają ‘gdzie jesteś’. Uwielbiam się pakować. Nigdy się nie nudzę i zawsze mam się w co ubrać. Codziennie medytuję i jem tą samą owsiankę. Bez aspiracji do zostania żoną, doktoryzuję się w ślubach i weselach.

Moje motto: Lepiej żałować rzeczy które się zrobiło, niż tych których się nie zrobiło.

Fililogia to blog założony z potrzeby reagowania na absurdy, dzielenia się codziennymi cudownościami, pozytywnego prania mózgu i pomocy w tym, w czym się znam. A znam się na weselach, podróżowaniu, i śpiewaniu. Ogarniam też podstawy fajnego życia. Fililogia to moje ujście dla mózgu, bo lepiej wychodzi mi pisanie niż mówienie.

To ja i moje ulubione miejsce na świecie.