Życie pozadomowe

Ogłaszam jesień!

Ogłaszam jesień part 1

Nie mam dla Was 15 pomysłów na to, co fajnego zrobić jesienią, nie mam dla Was przepisu na jabłecznik, nie mam nawet jednej motywacyjnej myśli przewodniej na kolejny miesiąc.
Skąd niby mam to wiedzieć?! Przecież to moja pierwsza w życiu jesień!

Jeszcze tak tytułem wstępu

Obiecałam sobie, że nigdy nie będę publicznie usprawiedliwiać moich nieobecności, czy nieregularności w publikowaniu postów na blogu. Muszę jednak coś wyjaśnić w związku z tym.
W zakładce „O mnie” w lewym górnym roku bloga jest napisane:

Fililogia to blog założony z potrzeby reagowania na absurdy, dzielenia się codziennymi cudownościami, pozytywnego prania mózgu i pomocy w tym, w czym się znam (…). Fililogia to moje ujście dla mózgu, bo lepiej wychodzi mi pisanie niż mówienie.

Problem w tym, że punkt w jakim się teraz znajduję jest złożony z samych absurdów. Tym, czym się dzielę jedynie z najbliższymi dalekie jest od cudowności i ostatnią rzeczą, której chcę, to się tym dzielić. Pranie mózgu w tym przypadku występuje tylko w tej negatywnej odsłonie, do tego w najgorszym możliwym wydaniu. Muszę pomagać w tym, na czym się kompletnie nie znam, a jedynym ujściem dla mózgu, na jaki mogę sobie teraz na blogu pozwolić, jest tych kilka powyższych zdań.

Wiem jedno – kiedy już będę mogła o tym swobodnie pisać, oberwie się wielu, ale cel i misja są tego warte.

Co z tą jesienią?

Lato w tym roku w ogóle mnie nie cieszyło. Większość spędziłam na kursowaniu z Warszawy do domu, gdzie śpiewałam, i spowrotem. W ten sposób, przez ostatnie 4 miesiące, zrobiłam jakieś 20 tysięcy kilometrów.
W tygodniu Warszawa również nie miała do zaoferowanie więcej niż ogródki restauracyjne. Dlatego lato w mieście i jego urbanistyczne ograniczenia, nie pozwalające na wykorzystanie całego potencjału tej pory roku sprawiły, że z tej całej frustracji, na jesień czekałam już od sierpnia.

Ogłaszam jesień part 2

To moja pierwsza jesień w życiu – tak się czuję. Zapach, który ją zwiastuje, zawsze wywoływał we mnie sceptyczne uczucia, a w tym roku był tak przeze mnie oczekiwany.
Od dwóch tygodni jestem u siebie na wsi i jak nigdy wcześniej, codziennie łapię kontakt z naturą. „Jak nigdy wcześniej”, bo nie potrafiłam docenić w jakim fajnym miejscu się wychowałam, dopóki nie zaczęłam stąd wyjeżdżać (a Warszawie to ja już w ogóle jestem dozgonnie wdzięczna za uświadomienie mi tego).
Pięknie mi się biega po lesie, bo przecież nie jest już tak gorąco, a drzewa nie są już tylko monotonnie zielone. Wychodzę na mega długie spacery z moim małym bratem. Codziennie w „inne miejsca”, bo dla takiego szkraba przejście się równoległą ścieżką, czy skrótem już będzie zupełnie innym miejscem. Jak on się jara kiedy rozpoznaje znajome miejsca, a jara się jeszcze bardziej, kiedy odkrywamy te nowe.
Nawet się nie spodziewałam ile od takiego dziecka można się nauczyć. Jak w każdym liściu, gałązce, czy pniu widzi cały wachlarz zabaw.
Mój brat też mega mnie motywuje do ruszenia tych czterech liter spod koca. Czasami mi się wymknie pod wpływem impulsu, kiedy odbieram go z przedszkola, że dzisiaj też musimy iść na spacer. A później siadam przed laptopem, gdzie mi błogo, ciepło i nawet mi się oko przymyka, będąc pełną nadziei, że brat może zapomniał o mojej obietnicy.
Ale on nigdy nie omieszka wjechać z buta. I wtedy nie ma, że boli.
Właśnie w ten sposób się ostatnio wspólnie inspirujemy i motywujemy. Super sprawa! Mama nie może uwierzyć, że brat tak uwielbia spacery. Uwielbia, jeśli pokaże się mu przy tym dużo entuzjazmu i piękna. A mama też pełna entuzjazmu, bo brat po nich zasypia w sekundę. Nie straszny nam deszcz, czy chmury.
Ot, taka to pora roku.

A tak w ogóle to ten wpis miał być o czymś zupełnie innym, ale właśnie tak się dzieje, kiedy zaczynam pisać.

P.S Właśnie mi mija 3 miesiące od założenia bloga.
Kolejna miesięcznica i kolejne przemyślenia związane z tematem bloga znajdziesz w moim kolejnym poście.

Jeśli podobał Ci się mój tekst, bardzo się cieszę! A bedę skakać z radości i tupać nóżkami, jeśli polubisz lub udostępnisz go na Facebooku 🙂
Facebook
Pinterest
Pinterest

You Might Also Like