Życie pozadomowe

Uprawiaj seks tylko z kimś, z kim…

Seks

Tak naprawdę jest to tylko jedna zasada, którą powinieneś się kierować. Dotyczy ona zarówno kobiet jak i mężczyzn. O nic więcej nie musisz się martwić.

Przygotowując się do napisania tego postu posłużyłam się tylko answerthepublic.com. W wyszukiwarkę wpisałam:

– „z iloma kobietami”. Ilość wyników 0.
– „z iloma dziewczynami”. Ilość wyników 72
– „z iloma mężczyznami”. Ilość wyników 24
– „z iloma facetami”. Ilość wyników 288.

Od razu rzuca się w oczy duża dysproporcja ze względu na płeć.

Chyba domyślasz się o jaką liczbę pytają kobiety w internecie…

– Z iloma facetami spałaś?

Jest takie powiedzenie, że jak pyta się o to kobietę, liczbę tą należy pomnożyć przez 4 i odwrotnie, jeśli chodzi o faceta – podzielić przez 4. Nie odkryję Ameryki jak powiem, że facet ma społeczne przyzwolenie na sypianie z dużą ilością kobiet, a kobietę za przyznanie się do sypiania z więcej niż 5 mężczyznami w życiu czeka publiczny ostracyzm.

Partnerka ma być niepokalana, czysta, niewinna, facet ma szaleć. Nie chce mi się tłumaczyć, że to totalna bzdura, a ilość partnerów seksualnych to sprawa indywidualna.

Ale.

Jeśli facet woli dziewice (czyli najczęściej licealistki) od takich kobiety, które: wiedzą kim są i czego chcą od życia, były w kilku dłuższych lub krótszych związkach, mają za sobą udane randki i te, o których wolałyby zapomnieć, lubią seks, nieraz miały złamane serce i płakały w poduszkę, bo już nie oddzwonił, umieją powiedzieć ‘odwal się chamie’ i nie wstydzą się swojej kobiecości – no to Panie –  droga wolna!

Natomiast facet, który twierdzi, że kobieta jest mniej wartościowa, jeśli miała „duży przebieg” i chociażby tylko z tego względu nie chce się z nią wiązać, zasługuje na bojkot.

Volant w swojej książce Sexcatcher pisze tak:

Postrzeganie kobiet jako łatwych zdarza się dużej części facetów, którzy nie widzą różnicy między osobą sypiającą z każdym posiadaczem penisa, a osobą, która jest na tyle niezależna, że nie boi się uprawiać seksu szybko, jeśli wie, że mężczyzna jest tego warty.

O Panie! Lepiej bym tego nie ujęła.

„1 partner to mało, 5 to optymalnie, a 10 to za dużo”

Błagam. Kto wymyśla takie rankingi?! Czytamy takie nagłówki, a potem googlujemy w internecie, czy mieścimy się w dolnej lub górnej granicy, czy jesteśmy normalne, czy już rozwiązłe, czy jeszcze się przyznawać, czy już zaniżać liczbę partnerów.

To samo z mężczyznami. Ile jeszcze kobiet musisz „zaliczyć”, żeby móc się chwalić przed kolegami, a od ilu możesz przestać zawyżać.

Tak naprawdę jest to tylko jedna zasada, którą powinieneś się kierować w tym przypadku. Dotyczy ona zarówno kobiet jak i mężczyzn:

Uprawiaj seks tylko z kimś, z kim ewentualne posiadanie dziecka
nie będzie katastrofą.

Mam znajomego, który pracował w Anglii, tam poznał dziewczynę, Brytyjkę. Spotykali się, chociaż jeszcze wtedy nie mówił dobrze po angielsku. Łączył ich przede wszystkim seks. Dziewczyna wydawała się dziwna, ale tłumaczył sobie, że być może nie rozumie jej dobrze, bo jeszcze wystarczająco nie zna języka. Ta w niedługim czasie zaszła w ciążę. Wzięli ślub jeszcze zanim urodziło się dziecko. Oczywiście! Jakżeby inaczej!
Wszystko skończyło się tak szybko jak się zaczęło. (Po prostu książkowy przykład, o którym pisałam tutaj).
Po niedługim czasie okazało się, że kumpel miał rację – dziewczyna ewidentnie miała problemy psychiczne, które nasiliły się tuż po urodzeniu dziecka.
Gdyby tylko na rozwodzie się skończyło, nie byłoby w tym nic dziwnego. Niestety historia ta zakończyła się szpitalem psychiatrycznym, ograniczeniem praw rodzicielskich i wychowywaniem dziecka przez dziadków.

Nie ilość, a jakość

Każdy z nas ma inny system wartości. Dla kogoś katastrofą będzie dokonanie aborcji, dla kogoś innego, zamieszkanie z rodzicami swojego chłopaka, bo sam nie jest w stanie utrzymać swojej rodziny.
Dla kogoś tragedią będzie mieć za ojca swojego dziecka osiedlowego sprzedawcę trawki, albo przyjaciela chłopaka, z którym przespałaś się po pijaku.
Jeszcze dla kogoś innego katastrofą będzie mieć za matkę swojego dziecka, córkę sąsiadki, dobrą w łóżku, ale wiedzę na temat świata wynoszącą z pudelka i jedynym hobby jakim jest malowanie paznokci.

Każdy ma swój kręgosłup moralny, swoją wizję rodziny, posiadania dzieci. Nie słuchaj ‘życzliwych koleżanek’, które wytykają Ci liczbę mężczyzn, z którymi spałaś. Nie zwracaj uwagi na ich ilość, ale na jakość (a to od razu eliminuje wszelkie jednorazowe numerki). Uprawiaj więc seks z wartościowymi dla Ciebie ludźmi i oczywiście nie mam tu na myśli statusu majątkowego, ale odpowiednie podejście do drugiego człowieka, fakt posiadania w głowie odrobiny rozwagi, odpowiedzialności, empatii, aż po umiejętności zakładania prezerwatyw.

A to i tak już dobry początek, żeby życie Twoje i Twojego partnera/partnerki nie skończyło się, a dla Twojego dziecka nie rozpoczęło

KATASTROFĄ.

Polecam,

Gosia Filiczkowska

Jeśli podobał Ci się mój tekst, bardzo się cieszę! A bedę skakać z radości i tupać nóżkami, jeśli polubisz lub udostępnisz go na Facebooku 🙂
Facebook
Pinterest
Pinterest

You Might Also Like