Życie pozadomowe

Z jakim facetem się nie umówię?

Z jakim facetem?

Moja lista osobista cech i zachowań facetów, z którymi się nie umówię. 

W tym tekście pomijam wszelkie skrajne przypadki typu: przemoc, agresja, brak szacunku dla kobiety, alkoholizm, narkotyki, hazard, brak chęci do zabezpieczenia podczas seksu. One nie wymagają szczególnej analizy i od takich zachowań facetów kobieta ma w obowiązku trzymać się z daleka.
Nie wszystko jednak wydaje się tak oczywiste na pierwszy rzut oka, dlatego oto moja lista osobista sygnałów, których nie mam zamiaru ignorować.
Trochę z przymrużeniem oka,
trochę nie…

Z jakim facetem się nie umówię?

Takim, który nie odpisuje mi  po 4 godzinach.

Ja nie oczekuję, żeby mi facet spowiadał się z każdych 15 minut swojego życia i co godzinę do mnie dzwonił. Ale warunek jest jeden. Jeśli mamy związek na odległość, a Ty nie odpisujesz mi w ciągu 4 godzin (a do tego widzę, że wyświetliłeś moją wiadomość) to masz przerąbane. Jest to pierwsza czerwona flaga/znak/sygnał, że facetowi nie zależy.
Sorry chłopie,  ale nie wierzę,  że w ciągu 4 godzin:
-nie zalogowałeś się na facebooka,
-nie wyszedłeś na siku,
-nie zatrzymałeś auta na stacji.
Jedynym usprawiedliwieniem może być tylko to, że spałeś, albo umarłeś.

Takim, który nie czyta książek

I niestety, ale poradniki typu “Jak zdobyć kobietę” się nie liczą.
Jak dla mnie jedna z kluczowych kwestii, nie tylko jeśli chodzi mężczyzn, ale o człowieka w ogóle. Czytanie książek kształtuje życie i definiuje ludzi w jeden z najlepszy możliwy sposób, jaki kultura mogła wymyślić. Ot, taka selekcja naturalna. Bardzo dużo sensu widzę również w stwierdzeniu, że to, jak Twoje życie będzie wyglądać za 5 lat, jest wypadkową ludzi, jakimi się otaczasz i książek jakie przeczytasz.

Takim, który w przeszłości nie podróżował

I nie mam tu na myśli wycieczek do Skalnego Miasta w Czechach, poznawania obyczajów i obcokrajowców na zmywaku w Londynie, ani rozkoszowania się kuchnią niderlandzką na truskawkach w Holandii. Chociaż w sumie lepsze nawet to niż nic.

Takim, który nie lubi sportu

… A  jego lubienie nie ogranicza się jedynie do oglądania piłki nożnej przed telewizorem (nie żebym miała coś do piłki nożnej).
Mogłabym tutaj układać piękne sentencje o tym jak wysiłek fizyczny przekłada się na zdrowie i siłę mentalną, ale faktem jest, że żadna dziewczyna nie pogardzi porządną męska klatą. Oczywiście pod warunkiem, że nie jest okraszona brzuchem piwnym.

Takim, który pali

Popalać dla towarzystwa/wódeczki może. Fabiosławowi to fajka nawet pasuje, ale jeśli w grę wchodzi wychodzenie na papierosa częściej niż raz dziennie, no to się nie dogadamy.

Takim, który ma super ekstra auto, choć  nadal mieszka z mamą

Oczywiście każdy inteligentny w stopniu choćby umiarkowanym domyśli się, że istnieją pewne wyjątki, ale są to jedynie wyjątki. Niestety rzeczywistość wygląda tak, że mężczyznom (zwłaszcza młodym chłopakom), mylą się priorytety. Dasz takiemu rozsypankę i każ ją ułożyć. Kobieta oraz myślący przyszłościowo facet ułoży ją w ten sposób:
praca, mieszkanie, auto, fajne auto
ale facet, który nie myśli przyszłościowo, ułoży ją sobie tak:
praca, fajne auto, auto, mieszkanie.

Takim, który chrapie.

Sorry chłopie, no po prostu nie ma bata, choćbyś był Ryanem Goslingiem, Mariano di Vaio i Bradem Pittem w jednym. Będziemy spędzać bezsenne noce na pewno nie z miłości, ale na wbijaniu mojego łokcia w Twoje żebra, żebyś przestał chrapać.

Takim, który jest zazdrosny

Nie mówię tutaj oczywiście o skrajnych przypadkach, takich jak syndrom Otella. Sama bym nie wiedziała, że coś takiego istnieje, gdyby moja mama nie zasięgnęła porad specjalistów, dzięki czemu uświadomiła sobie, że przez ostatnie lata miała do czynienia z osobą dotkniętą tym syndromem.
Spokojnie, to się leczy.
Dobrze, żeby facet po prostu był świadomy tego, że nie ma czegoś takiego jak odbijanie sobie partnerów, a zazdrość jest oznaką tylko i wyłącznie braku poczucie własnej wartości i pewności siebie. Jeden z moich ulubionych cytatów na ten temat by Jason Hunt:

Koleś ewidentnie ma ograniczone zaufanie do swojej kobiety, a zarazem niskie mniemanie o swojej wartości, skoro nawet po trzech latach związku, wychodzi z założenia, że jego kobieta puści się na pierwszym lepszym wyjeździe służbowym ze mną. Głupota takiego myślenia wywodzi się z bardzo naiwnego przekonania, że tak jak okazja czyni złodzieja, tak okazja czyni zdradę.
Nie, nie czyni, jeśli nie ma ku temu powodów. Jeśli jedno z drugim jest szczęśliwe, to ona nie da mi dupy, nawet jeśli przez całą noc będę jej dożylnie aplikował pigułkę gwałtu.

A jeśli jednak da mi dupy, to czy ten facet potrzebuje lepszego dowodu na marność uczucia, jakim był darzony przez ostatnie lata? Dlaczego miałby mieć pretensje do mnie o to, że wyzwoliłem go spod ramion laski garnącej do mnie? Czy aby na pewno chciałby żyć w błogiej nieświadomości? Zabronić jej wyjazdu ze mną i wierzyć, że ten związek jest oparty na miłości?
Tak, dla niektórych życie ze złudzeniami to jedyna możliwość osiągania szczęścia, bo są zbyt słabi, aby stawić czoła rzeczywistości.

Z takim, który ma żonę

I nie mówię o tym jako oczywista oczywistość, bo to nie jest margines zachowań. Zawsze będę twierdzić, że żonaty facet to najłatwiejsza partia i potwierdzi to większość moich atrakcyjnych koleżanek-singielek. Chociaż w dalszej części artykułu Jasona Hunta przeczytamy:

Jak słyszę (najczęściej z ust kobiet), że ten a ten facet ją nie interesuje, bo jest żonaty, a ona „nie rozbija związków”, to już wiem, że oto stoi przede mną osoba niepełnosprawna umysłowo. Bo to nie ona rozbije związek. To mężczyzna go świadomie zakończy, odejdzie od żony, aby być szczęśliwszy z kolejną. Nie ma w tym nic złego, nic się nie rozbija. Po prostu jedna osoba odchodzi od drugiej. Nie skrzywdzi żony, tylko zrobi jej przysługę. Już nie będzie musiała sypiać z facetem, który skrycie wolałby inną. Znajdzie sobie takiego, dla którego będzie najważniejsza i jedyna. Koniec końców – wszyscy będą szczęśliwi.

Żonaci faceci lgną do innych kobiet bardzo często z trywialnych powodów: ot, urodziła dziecko/jest zestresowana, więc nie może/nie chce uprawiać seksu, ot, troszkę się tam pokłócili. Mąż, który nie szuka wspólnych rozwiązań, tylko od razu  szuka zemsty i pocieszenia w ramionach innej, dla mnie jest zwyczajną pizdą, a nie kandydatem do łóżka.

Takim, który strzela focha

Nie ma nic gorszego nic facet na fochu. Pytasz tego jegomościa, czy coś się stało, a on wylewnie odpowiada Ci, że nic. Ale przecież widzisz, że coś jest nie tak, więc dopytujesz. Jegomość odpowiada, że powinnaś się domyślić, na co Tobie automatycznie otwiera się w kieszeni nóż. Zresztą, co ja Ci będę opowiadać. Podobno foch to domena kobiet i kto jak nie my znamy się na tym fochu fachu.

Foch

Z fanatykiem religijnym

Najwięksi hipokryci. Dla mnie to zjazd po równi pochyłej, który prezentuje się następująco:
Buzujące hormony →  Brak dla nich ujścia →  Frustracja → Psychoza.

Z takim, przy którym czuję się inteligentniejsza

Facet, który niczego nie może mnie nauczyć, który mi nie imponuje. Stary, cokolwiek! Pod tym względem jestem prosta jak konstrukcja cepa: łatwo się zachwycam, wzruszam i nabieram. Tylko właśnie – z pustego nawet Salomon nie naleje.

Z muzułmaninem

Pewnie mi się za to oberwie, ale zdania nie zmienię. Mam ku temu swoje powody poparte doświadczeniem z niejednym muzułmaninem. W Turcji i Bahrainie mieszkałam ponad pół roku. Czego się napatrzyłam i doświadczyłam to moje. Umiem się uczyć nie tylko na swoich błędach, ale też na błędach koleżanek.
Sprawa dotyczy również tych muzułmanów wychowanych w niemuzułmańskich krajach. Sorry. Tak mam.
Ale mam też za to wielu znajomych muzułmanów, których uwielbiam, utrzymuję z nimi kontakt i nie powiem na nich złego słowa, ale dzieci z tego na pewno nie będzie.

Z takim, który nie chce dzieci

Wiesz co? Ja też nie chcę, ale świadomość tego, że mój facet ich nie chce, uwiera mnie w kiełkujący instynkt macierzyński, który wierzę, że może jeszcze kiedyś rozkwitnie.

Z Włochem

To są faceci, którzy wydaje mi się, najbardziej trafiają w gusta Polek. Oni wiedzą jak wyglądać, co mówić, jak kobietę traktować. Paradoksalnie to oni najczęściej łamią serca i najtrudniej o nich zapomnieć. Już mi wystarczy własnych doświadczeń i opowieści koleżanek. Mam nadzieję, że na Fabiosławie się skończy. Oczywiście w jak najlepszym tego słowa znaczeniu.

Takim, który uważa używanie pomadki do ust za pedalskie

Po prostu.

Z facetami z kozią broda

Już nawet facet z wąsem przy koziej brodzie wydaje się atrakcyjniejszy. Kozia broda to stan umysłu.

Kozie bródki u facetów

Nie oznacza to oczywiście, że facet który chrapie, jest dla mnie skreślony na zawsze 

… Ale już to, że facet chrapie, nie uprawia sportu i pali sprawia, że zapala mi się czerwona lampka. 

A gdybyśmy tak wcześniej odczytywały wysyłane nam sygnały?

Żarty żartami, ale radzę Ci zrobić to samo. Stwórz sobie taką listę mniej oczywistych cech i zachowań, na które warto zwrócić uwagę, które już na początku związku mogą stanowić dla Ciebie wielką czerwoną flagę i znak-sygnał, żeby sobie faceta odpuścić. Mocno się ich trzymaj, bo jak spotkasz takiego faceta to ci odetnie logiczne myślenie, a Ty na szczęście będziesz miała swoją ściągę.

Facet który nie pali, nie pije i ma samochód, zwłaszcza w na wsiach i mniejszych miejscowościach jawi się niemal jak książe na białym koniu. No i dziewczyny/kobiety ślepo brną w takie relacje, zachodzą w ciąże, i uwiązują się do kogoś takiego na całe życie, a kiedy uświadamiają sobie, że nie pieniądze/wygląd/auto się liczy, niestety najczęściej jest już za późno.

Nie bójmy się zawieszać poprzeczki wysoko. Nie bójmy się definiować własnych potrzeb. Jeśli nie reagujesz na to, co Ci się w facecie nie podoba, to:
1) nie licz na to, że to się samoistnie nagle zmieni,
2) przyzwalasz na tego kontynuację.

Nie jesteś żadną połówką jabłka-srabłka. Ty już jesteś całością, a facet to ma ewentualnie wnosić do Twojego życia wartość dodatnią. Na pewno nie być wyznacznikiem Twojej wartości.
To samo można napisać w drugą stronę. Kobieta u boku nie czyni Cię 100% facetem.

A Ty, Mężczyzno? Z jaką kobietą byś się nie umówił?

Jeśli podobał Ci się mój tekst, bardzo się cieszę! A bedę skakać z radości i tupać nóżkami, jeśli polubisz lub udostępnisz go na Facebooku 🙂
Facebook
Pinterest
Pinterest

You Might Also Like